monument (część 1)


Mówiono mi, że jest kiczowaty. Na pierwszy rzut oka właśnie taki może się wydawać.
Mnie się ten monument podoba chociaż przyznam szczerze, że spodziewałem się zupełnie czegoś innego. Myślałem, że zobaczę pomnik, na którym widać upływ czasu – coś w tym stylu jak w filmie „Władca Pierścieni”. Tymczasem Chrystus ze Świebodzina jest ciągle nowy i wygłaskany. Pewnie stąd biorą się oskarżenia o kicz moim zdaniem niesłusznie ale warto odwiedzić Świebodzin i przekonać się o tym osobiście.
Jeśli chcesz zobaczyć większy rozmiar zdjęcia podążaj za tym linkiem.

 
chrystus, świebodzin, canon eos 550d, krzysztof kaszkowiak, oceanofstupidity

 

Reklamy