skąd wracali litwini? z jesiennej na grzyby wycieczki


Właściwie to było jeszcze lato (ostatnie jego dni) ale nie będziemy czepiać szczegółów. Pogoda była jesienna.
Raz na jakiś czas spędzam kilka wolnych dni u moich przyjaciół w Wieleniu (nie mylić z Wieluniem). Kilka zdjęć Puszczy Noteckiej możecie zobaczyć tutaj. Kiedy miałem przyjemność bawić tam ostatnim razem, wybraliśmy się wraz z rodziną mojego przyjaciela na grzyby. Mam wrażenie, że to jest jakiś ich lokalny sport – konkurencja pt. kto więcej zbierze.
Nie rozpoznaję zbyt wielu grzybów. Nie wszystkie grzyby ze zdjęć są jadalne. Prawdę mówiąc nie udało mi się znaleźć ani jednego jadalnego. Córcia mojego przyjaciela stwierdziła, że jestem „podgrzybiarzem” (cokolwiek to oznacza) ale mam zadatki na grzybiarza, bo się staram. ;-) Wobec powyższego jest nadzieja, że któregoś dnia nie wrócę do domu z koszykiem pełnym trujących grzybów.

 

 
IMG_7317

 
IMG_7278

 

 
IMG_7280

 

 
IMG_7287

 

 
IMG_7298

 

 
IMG_7303

 

 
IMG_7305

 

 
IMG_7312

 

 

Advertisements